Category Archives: inspiracje

Nasze lęki i strachy powszednie

Świat pędzi do przodu, a my staramy się za nim nadążyć. Każdego dnia, czy każdy z nas chce, czy nie chce, zostaje postawiony  w sytuacjach, które generują różnego rodzaju stres i obawy. Te z kolei są silnym czynnikiem demotywującym, wpędzającym w skrajnych przypadkach w choroby, wymagające specjalistycznego leczenia. Często marginalizowane nerwice przeradzają się w depresję, a ta odbija się na zdrowiu fizycznym. Każdemu z nas zależy, aby być szczęśliwym. Jednak aby odnaleźć w życiu inspirację i równowagę, musimy także poznać „ciemną stronę mocy”. Co się na nią składa?

Brak poczucia bezpieczeństwa

Prawdziwa zmora współczesności. Lękamy się o pracę, o to, czy „wystarczy do pierwszego”, o bycie zależnym od kogoś materialnie. Stąd ten znany wszystkim popularny pęd do „usamodzielnienia” się. Dla wielu młodych ludzi motywacja to poczucie, że samostanowią o sobie i nikt nie wpływa na podejmowane przez nich decyzje. Starają się wykonywać swoją pracę jak najlepiej, a po niej poświęcać się jedynie przyjemnościom. Tego typu egoizm odbija się na nich w późniejszych latach życia, gdy zaczynają odczuwać…

Samotność

Internet, komórki, media – tyle sposobów kontaktowania się, a jakoś ciągle jesteśmy sami. Wieczory spędzone w towarzystwie komputera i kieliszka wina zastępują dzisiaj spotkania towarzyskie. Czy faktycznie zastępują…? Raczej są kiepskim zamiennikiem, który nie zwiększa naszego poczucia sensu.

Chcę być królem świata

W dzisiejszym świecie często w geście obrony, przybieramy postawę roszczeniową. Ciężko pracuję, więc na to zasługuję! Należy mi się! Chcę mieć wszystko, co najlepsze – zaraz, teraz, tutaj. Cierpliwość i pokora to nie są cechy, które w sobie pielęgnujemy. Szkoda, ponieważ to one naprawdę pozwalają osiągnąć sukces, do którego droga rozpoczyna się od równowagi i pogodzenia z samym sobą.

Winny nigdy nie jestem ja

Nadmiar obowiązków i stres generują chęć pozbycia się chociaż części z nich. Dlatego, kiedy popełniamy błąd, nie jesteśmy skorzy do wzięcia na siebie odpowiedzialności. Z tego powodu obarczamy nią niemądrego szefa, chorych rodziców, zepsuty samochód czy nie działający komputer. Powstaje koło zamknięte – im więcej mam obowiązków, z tym mniejszej ilości jestem w stanie się wywiązać. Dodatkowo popełniam więcej błędów. A dzisiaj błąd przez wielu utożsamiany jest z porażką.

Beznadziejność i sceptycyzm

Jeśli mamy poczucie, że nasza praca i starania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów i nas przytłaczają, tracimy motywację. Wtedy zakrada się beznadzieja i głębokie poczucie winy. Kultura masowa w dzisiejszym świecie usiłuje nas „leczyć” postawami konformistycznymi: obniż swoje wymagania względem siebie i innych do minimum, wtedy na pewno się nie rozczarujesz. To jednak prowadzi do cynizmu i jest jedną z największych blokad, jakie samemu sobie można nałożyć w drodze do sukcesu.

Samoograniczenie

Aby zacząć pracę nad sobą, musimy zrozumieć, że naszym największym sprzymierzeńcem, ale także i wrogiem, jesteśmy dla siebie sami. To, czy będziemy pomagać sobie w samorozwoju i pielęgnować w sobie wiedzę dotyczącą technik motywacji i osiągania szczęścia, zależy tylko i wyłącznie od nas.

Pozdrawiamy,

ekipa bloga SztukaMotywacji.wordpress.com

Reklamy

Nieróbstwo – doskonały kompan w pracy!

Brzmi dość odważnie, prawda? Toniesz w papierach, szef żąda raportu na wczoraj, współpracownicy zasypują Cię swoimi problemami z niewykonanymi projektami, do sprawdzenia masz kilka umów, a w dodatku zapomniałeś telefonu służbowego, a ktoś proponuje Ci nicnierobienie?!

Daj się skusić – poszukaj inspiracji w bezruchu

Żyjemy w epoce produktywności – wmawia nam się na każdym kroku, że to, co powinniśmy robić, to być cały czas w biegu, pracować, przynosić dochody, ćwiczyć, dbać aktywnie o ciało, uczęszczać na kursy i spotykać się z przyjaciółmi. Jednak prawda jest taka, że człowiek potrzebuje tak samo aktywności jak i bierności. Nawet w pracy, a może zwłaszcza w niej.

Ile razy czułeś, że ilość pracy, którą musisz wykonać, totalnie przerasta Twoje możliwości i demotywuje Cię do jakiegokolwiek działania? W takich chwilach musisz złapać chwilę oddechu. Wykonaj następujące ćwiczenie. Usiądź. Nic nie rób. Trudne, prawda?

Mimo wszystko, jak bardzo nie odczuwałbyś ochoty do zmienienia pozycji, wykonania ruchu, nie rób nic. Skup się na sobie i staraj się po prostu nie myśleć. Prawdopodobnie, w pierwszym odruchu, odczujesz ulgę. Spokój. Udało Ci się zdezerterować z pola bitwy i nic nie robisz! Jednak już po pewnej chwili zaczniesz odczuwać duży dyskomfort, który objawi się nagłą chęcią do wykonania telefonu, względnie przeczytania tej umowy, która leży przed Tobą. Powstrzymaj się.

Ćwiczenie to ma na celu oczyszczenie umysłu i nabranie dystansu, a także odnalezienie inspiracji do dalszych działań. Poprzez kontrast: nicnierobienie – praca, uzyskujemy całkiem nowe spojrzenie na nasze obowiązki. Jeśli będziemy tego typu ćwiczenie praktykować dostatecznie często – tj. za każdym razem, gdy zaczniemy odczuwać atak paniki związany z nadmiarem pracy – prawdopodobnie nauczymy się efektywniej wykorzystywać własne siły i lepiej skupiać się na wykonywanym zajęciu.

Pozdrawiamy,

ekipa bloga SztukaMotywacji.wordpress.com

Sztuka motywacji – znajdź swoją marchewkę

Ciężko się zmusić do rozpoczęcia pisania pracy licencjackiej (wiem coś o tym), magisterskiej, zrobienia czegoś dawno odkładanego… Sztuka motywacji to ważna rzecz, która jednak sama nie nadejdzie – musisz jej pomóc, jeśli chcesz, by i ciebie ogarnęła motywacja i zapał do działania i wykonywania prac, które od dawna zaprzątają twój umysł.

Można to zrobić bardzo prosto – znajdź swoją marchewkę, swój motywator, coś co będzie twoim oparciem i natchnieniem przez cały czas realizowania trudnego zadania.

W gruncie rzeczy to nie jest łatwe, bo po drodze musisz wzbudzić swoją motywację. Tutaj tym przysłowiowym kijem, na którym wisi marchewka będzie twoja praca do wykonania, a marchewką to, co pcha cię do jej realizacji. I dla każdego będzie to coś całkowicie innego, bo każdy ma swoje źródła inspiracji..

I nie martw się, czasami ciężko znaleźć inspirację, bo nic szybko i samo nie przychodzi. Uzbrój się w wytrwałość i cierpliwość i najlepiej stosuj metodę małych kroków, które wolno, ale pozwolą ci się piąć do celu i zdobyć marzenie. Nie ma co stawiać sobie ambitnych i wielkich celów od razu – sztuka motywacji to stawianie sobie mniejszych celów i ich skuteczne, regularne zdobywanie.  

Pozdrawiam,

Aneta Pawlus

Inspirujące środowisko wokół ciebie

To, co inspirujące, motywuje do działania. Mając koło siebie ludzi aktywnych, którzy robią rzeczy wymagające wysiłku ale sprawiające ogromną satysfakcję można poczuć przypływ energii do działania i chęci do stawiania sobie wyzwań. To jest właśnie inspirujące środowisko.

Inspiracji szukają artyści, chcąc namalować obraz, muzycy, chcąc napisać nową piosenkę, pisarze, tworzący coraz to nowe książki… ale zwykły człowiek także potrzebuje inspiracji. Czym ona właściwie jest? Dla artystów będzie muzą, ale dla zwykłego człowieka?

Jest sposobem na przełamanie stanu bezczynnego siedzenia i nic-nie-ro-bie-nia.

Znajdując sobie inspirujące środowisko, ludzi, którzy mają „dużo mądrego” do powiedzenia, ambitnych znajomych, czytając książki ludzi, którzy tą inspirację znaleźli – najczęściej można przełamać błogą passę lenistwa i w końcu zabrać się do działania.

Tak naprawdę każdy może to zrobić. Znajdując swoją muzę, swój kij z marchewką zaczynamy działać i co najważniejsze – coś robić. Tym sposobem wszystko wokół staje się inspirujące, a my mamy ochotę przenosić góry.

Nie można dać mu uciec. Warto korzystać z każdej chwili natchnienia, z każdej ochoty aby zmienić świat! to jest możliwe. Wielcy ludzie też kiedyś byli mali i poszukiwali źródeł natchnienia nie tylko w książkach i krajobrazach, ale właśnie w innych ludziach. Może to właśnie TY będziesz źródłem inspiracji dla znajomych, sąsiadów, rodziny i razem uda wam się stworzyć to, o czym tylko śniłeś, leżąc błogo na kanapie?

Pozdrawiam,
Aneta Pawlus

3 sposoby zwiększające poziom motywacji

Wiele osób skarży się, że nie ma siły i motywacji  do działania. Narzekają, próbują i szybko się zniechęcają, szukają złotych porad na Internecie, które obudzą w nich ziarenko motywacji… ale niestety, aby zwiększyć poziom motywacji trzeba się postarać bardziej. Poniżej przedstawiam wybrane przeze mnie metody z książek różnych autorów, którzy dają uniwersalne rady dotyczące siły inspirowania samego siebie.

Weźmy prosty przykład – chciałabym zrobić patent żeglarski. Ale nie mam czasu, boję się, nie wiem czy mi się uda – jednym słowem, nie mam motywacji. W tym wypadku warto przypomnieć sobie najprostszą drogę do zmotywowania siebie do zrobienia czegoś, a mianowicie o zapisaniu sobie CELU bądź też inaczej – co zyskam? Zwiększy to mój poziom motywacji. I tak oto robiąc patent żeglarski będę miała:

  1. co robić w wakacje
  2. zdobędę nowe umiejętności
  3. będę mogła żeglować po jeziorach i 2 mile od linii wybrzeża
  4. satysfakcję, że potrafiłam i się udało
  5. zdobędę nową pasję
  6. będę mogła zabrać znajomych i cieszyć się w raz z nimi na wodzie

… i wiele innych. Uświadamianie sobie, dlaczego to robię i jaki mam w tym cel to najprostsza droga do inspiracji, a poziom motywacji diametralnie wzrasta.

Kolejnym sposobem, zwiększającym poziom motywacji są nagrody motywacyjne. Nie chodzi tu o złote medale, ale o małe nagrody, jakie my sami możemy sobie zafundować – zakup bluzki, parę kostek czekolady, godzinka relaksu przed telewizorem – czyli jednym słowem wszystko, co nas cieszy.

Kolejnym sposobem (ale oczywiście nie ostatnim, ponieważ jest ich bardzo wiele) jest otaczanie się osobami i stworzenie sobie takiego środowiska motywacyjnego, które już samą obecnością w nim będzie nas nastrajać. Negatywnie nastrajają cię ściany w pokoju? Przemaluj go! Irytuje cię kosiarka sąsiada za oknem? Kup sobie zatyczki do uszu! Źle się czujesz i nic ci się nie chce? Zadzwoń do kolegi, który regularnie chodzi na basen i idź z nim. Środowisko jest jednym z czynników motywujących, dlatego też o nie musimy dbać z należytą starannością.

Życzę powodzenia i samych motywacyjnych sukcesów!

Aneta Pawlus

 

Inspirujące Cytaty – zobacz film

Zapraszam do obejrzenia krótkiego pokazu inspirujących obrazów i cytatów, autorstwa firmy 2Inspire.pl. Zapraszam też do odwiedzenia bloga, znajdującego się w serwisie ObrazyMotywacyjne.pl

Zachęcam do komentowania i dzielenia się swoimi inspiracjami, pod tym wpisem!

Motywacja czy Antymotywacja?

motywacja do działania

motywacja do działania

„Nie ma nic ważniejszego od motywacji. Bez motywacji, nie możesz niczego osiągnąć.” – Tom Gorman

Motywacja to siła napędowa, zmuszająca nas do działania. To dzięki niej odnosimy sukcesy, realizujemy swoje plany i działania. Jak mawia Anthony Robbins, dwie rzeczy motywują ludzi do osiągania sukcesu: inspiracja i desperacja.

W młodości Robbins był sprzedawcą odkurzaczy. Chodził od domu do domu proponując ludziom swoje produkty. Żył w małej kawalerce, ledwo wiązał koniec z końcem, był gruby, samotny i niezdolny do jakiekolwiek działania. Jego niezadowolenie pchnęło go naprzód, do wprowadzenia zmian w swoim życiu.

Zaczął od czytania książek i szkoleń z rozwoju osobistego. W ciągu kilku lat zmienił wszystko o 180 stopni. Dzisiaj jest on multimilionerem, autorem wielu bestsellerowych książek i programów szkoleniowych. Poprzez cykl jego szkoleń i seminariów wpłynął na życie ponad 50 milionów osób z całego świata. Fundacja Anthony Robbinsa pomaga 2000 szkołom, 700 więzieniom i 100,000 schroniskom dla bezdomnych i potrzebujących.

To tylko przykład, jak desperacja posłużyła człowiekowi jako źródło motywacji do ogromnej zmiany. Dlaczego tak mało osób umie wzbudzać w sobie motywację i nakłonić się do działania?

Teoretycznie, sukces jest przecież atrakcyjny… A jednak, dla wielu ludzi wykonanie pierwszego kroku a następnie konsekwentne pokonywanie zaplanowanej drogi, staje się niemożliwe. Nie wiedzą jak zacząć. Nie wierzą w siebie, a często boją się wyjścia ze strefy komfortu.

Czasem spotykamy też sytuacje, w których nie chcemy mieć motywacji. Przykładem jest chęć zjedzenia pączka, lodów, czy frytek. W takich sytuacjach warto pozbyć się motywacji. Zwłaszcza, jeśli ważymy więcej, niż chcemy… Tutaj przydają się strategie odwlekania, przekładania na później.

Z drugiej strony są sytuacje, gdy motywacja jest potrzebna. Są to wszystkie sytuacje, gdy potrzebujemy coś zrobić, a nie sprawia nam to przyjemności. Przygotowanie do egzaminu zawodowego, wypełnienie dokumentacji, zapoznanie się z przydługim regulaminem, umycie okien.

Wtedy są dwa wyjścia: wzbudzić motywację, lub zmienić wewnętrzną reprezentację tego działania. Zmienić na taką, która wydaje Ci się przyjemna, wręcz zabawna. W języku NLP nazywa się to przeramowaniem (reframing).

Są też sytuacje, w których wykonujemy coś konsekwentnie, mimo braku motywacji. Przykładowo, codziennie myjemy zęby, bierzemy prysznic, rano odsłaniamy okna, czy ścielimy łóżko. Te sytuacje bazują na nawyku.

Nawyk jest znacznie silniejszy od motywacji i jest częścią naszej osobowości. Możemy go zmienić lub wykształcić, powtarzając daną czynność przez ok. 3 tygodnie, dzień w dzień, w ten sam sposób. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w artykule: „Motywacja a nawyk

Motywacja jest nam potrzebna do jedno lub kilkurazowych działań. Jednak czasem lepszym wyborem jest stworzenie sobie nawyku – w sytuacjach, gdy chcemy coś robić często. Przykładowo, lepiej jest stworzyć nawyk codziennej nauki języka obcego, niż za każdym razem się do niej motywować. Natomiast tworzenie nawyku do mycia okien, gdy robimy to kilka razy w roku – byłoby niepotrzebną stratą czasu i środków czystości 😉

Pozdrawiam,

Marcin Kijak